niedziela, 11 września 2016

10. Jak rozczesać kołtuny?

Cześć!
Ostatnio mam urwanie głowy w salonie, więc dopiero teraz znalazłam chwilę aby coś napisać. Ostatnimi czasy zauważyłam problem mocno skołtunionych włosów u klientek, pomimo dobrych szamponów, czy odżywek. Pytają, dlaczego tak jest, jak temu zapobiegać. Już tłumaczę- zapraszam do czytania!

Jako dziecko moi rodzice mieli ogromny problem, aby rozczesać moje włosy. Dlatego zawsze byłam obcięta na tzw. „kleopatrę”. Gdy dorosłam, miałam długie włosy, zaczęłam je farbować, również pojawiał się problem z rozczesaniem.
Powodów, dlaczego tak się dzieje może być wiele. Opiszę kilka z nich.

1. Nieodpowiedni szampon.
Najczęstsza przyczyna plątania się włosów. Szampon za mocny, za słaby – niektórym h&s, innym szampony dla dzieci plączą włosy. Ja preferuję szampony naturalne: marki Barwa, Farmona, Babuszka Agafii, Fitokosmetik, Malwa- te szampony nigdy nie splątały mi włosów. Wszystko w zależności co szampon zawiera oraz jakie są włosy. Który szampon plątał mi włosy? H&S, Lorea’l Elseve, Artego, Joanna Rzepa, Pantene i inne.
Szampon należy dobrać do rodzaju włosów. Do delikatnych, do farbowanych, dla blondynek, do normalnych, przetłuszczających się czy z łupieżem.
2. Nieodpowiednie mycie.
Przez nieumiejętne mycie włosy na pewno będą się plątać. Nie szorujemy włosów całą ręką jak babcia piorąca na tarze w rzece, nie lejemy pół opakowania szamponu, nie myjemy też całej długości i końcówek.
Jak myć włosy? – Przede wszystkim, odpowiednio należy zmoczyć włosy. Wtedy szampon najlepiej się pieni i nie trzeba go dużo lać. Szamponem masujemy skórę głowy, polewamy wodą- utworzy się piana, którą przeciągamy na długość włosów i nią delikatnie myjemy włosy.
3. Nieodpowiednia odżywka/brak odżywki.
Z odżywką jest jak z szamponem- również należy dobrać do swojego typu włosów. Włosy rozjaśniane potrzebują innego typu odżywki niż włosy przetłuszczające się. Odżywki i maski do włosów farbowanych zwykle mają najbogatszy skład.
4. Błędy w rozczesywaniu.
Temat bardziej obszerny. Napiszę dosyć lakonicznie:
-włosy rozczesuje się od końcówek po nasadę. Jeśli będziemy próbować rozczesać od nasady, wszystkie kołtuny po drodze zbiją się w jeden duży.
-włosy rozczesujemy partiami: jeśli włosy się ciężko rozczesują, najlepiej rozdzielić je na partie. Rozczesując wszystkie na raz, wynik jest jeden = kołtun.
- Nieodpowiedni sprzęt- szczotka czy grzebień to jedno, a materiał to drugie. Na pewno plastikowe grzebienie należy odłożyć. Polecam z karbonu i masy rogowej. Co do drewna- temat pełen zbieżności. Grzebienie do rozczesywania są różne: z doświadczenia polecam te bez rączki z szeroko rozstawionymi zębami- do włosów długich. Jeżeli chodzi o szczotkę- te z włosia dzika są moim ulubieńcem. I od razu zaznaczam: nie toleruję TT!
5.  Nieodpowiednia fryzura.
Tak. Złe cięcie również może być powodem plątania się włosów. Przy włosach ściętych na prosto, ściętych maszynką może pojawiać się ten problem, gdy końce nie są przerzedzone. Włosy cieniowane nie mają warunków do plątania się. Jeśli wasze włosy cierpią przez degażówki- należy o tym powiedzieć dla fryzjera. Użyje innej techniki cięcia, np. pikowania, cięcie na pióro itp.
Jeśli wszystkie powyższe punkty są wyuczone, a włosy nadal się plączą, czytaj dalej. Przedstawię kilka produktów do rozczesywania włosów!
1.     Matrix Biolage keratindose spray rewitalizujący.
Jest to mleczko keratynowe. Należy go nakładać nie za wiele, aby nie przetłuścił włosów. Klientki z włosami rozjaśnianymi, sztywnymi, z ombre czy problematycznymi są bardzo zadowolone. Po tej odżywce mogę spokojnie rozczesać każde włosy.
2.     Matrix biolage hydrasource- tonik nawilżający
Ma konsystencję płynu, który ślicznie pachnie. Tę odżywkę polecam do włosów suchych. Włosy rozczesują się błyskawicznie i w dotyku są znacznie przyjemniejsze.
3.     Biolage Oil Tamanu- olejek
Jest to świetny olejek na końcówki- a nawet i trochę więcej, bo nie obciąża włosów. Zapach ma delikatny, kwiatowy. Bardzo nada się dla włosów cienkich, delikatnych, farbowanych, naturalnych, zdrowych włosów.
4.     Farouk Chi serum na końcówki
Olejek Chi ma kilka linii: złota (keratin), czerwona (silk), brązowa (?) (moringa argan) i zielona (tea tree). Złota seria z keratyną jest w porządku. Pachnie ładnie, może lekko obciąża. Czerwona ma słabszy zapach, obciąża mniej. Natomiast zielona z ekstraktem z drzewa herbacianego pachnie nieziemsko, jest to bardzo delikatne serum.
5.     Ziaja maska do włosów farbowanych:
Tak, to nie żart! Maska ma świetny skład, producent proponuje go nakładać na końcówki. I faktycznie, końcówki się zabezpieczają równie dobrze. Sama maska jest lekka, przyjemna i z chęcią do niej często wracam. Uwielbiam jej zapach. Po tej masce włosy również świetnie się rozczesują, a gdy nałożę odrobinkę na końce, stają się lekkie i delikatne w dotyku.
6.     Odżywka w sprayu DIY
Można ją zrobić z tego, co ma się pod ręką. Świetnie sprawdza się odżywka DIY z siemię lnianym. Włosy się odżywią i rozczesywanie idzie jak z płatka!
7.     Kropla oleju (kokosowy, lniany, sesa, jaki odpowiada) rozprowadzona na długość i końce.

To kilka przetestowanych przeze mnie przykładów. Przy używaniu choćby jednego z tych specyfików włosy świetnie się rozczesują. Jak się podobają? :)

2 komentarze:

  1. Ja używam szczotki którą kupiłam lata temu w Avonie, trwała i fajna. Aktualnie mam szampon i maskę z profesjonalnego Loreala ale niestety to już nie ta sama marka co kiedyś.
    Sporo dobrego czytałam o Ziaji i tym sposobem chyba sie na coś skuszę.

    OdpowiedzUsuń