środa, 14 grudnia 2016

24. Wiedza w pigułce: Tanie dbanie - kosmetyki i zioła cz.1



Cześć!
Dzisiejszy wpis będzie trochę refleksyjny. Refleksja ta, będzie na temat czy musimy wydawać fortunę aby mieć piękne i zdrowe włosy? Według mnie nie. Czym więc się różni odżywka za  40 zł od tej za 10 zł? Odpowiedź jest prosta: nie zawsze, ale praktycznie niczym. Czasem nawet i te droższe bywają o wiele gorsze niż te tańsze. Nie cena tu się liczy, lecz to, co dany produkt zawiera, o czym często się zapomina. 

Odkładamy na wakacje, na wymarzoną rzecz, lecz średnio nam to wychodzi, gdy wydajemy więcej, niż powinniśmy. Na kosmetykach do włosów również możemy zaoszczędzić. Jednak też kierujmy się zdrowym rozsądkiem – nie zawsze warto wybierać zamiennik , tylko dlatego, że jest tańszy. Przedstawię teraz kilka opcji, jak możemy dbać o włosy, nie wydając fortuny.
Mam kilka zaufanych firm i produktów, do których chętnie wracam. Sądzę, że każdy znajdzie coś dla siebie. :)

1.       Ziaja- To właśnie od tych kosmetyków zaczęłam swoją przygodę z dbaniem o włosy. Moimi ulubieńcami są ich maski. Szczególnie polecam linię intensywnej pielęgnacji , masło kakaowe oraz ich najnowsze. Takie maski są bardzo tanie, od 5-8 zł, a są naprawdę cudowne i pięknie pachną. 
2.       Barwa- Ich szampony bardzo mi się spodobały, jak i dla wielu osób. Uważam, że każdy znajdzie coś dla siebie. Ceny zaczynają się od ok. 5 zł do 7 zł
3.       Szampon dla dzieci – Również bardzo tani specyfik do delikatnego mycia. Osobiście nie próbowałam i nie spróbuję – moje włosy są zbyt oporne, jednak dla osób wrażliwszych o cienkich włosach, powinny się sprawdzić. Cena jest od ok. 5 zł.
4.       Alterra- Bardzo znana, bardzo tania, bardzo dobra! Znajdziemy w Rossmannie, często są na promocji. Każdy musi jednak wypróbować na swoich włosach. Niektórym przypadają do gustu szampony, niektórym odżywki. Koszt to ok. 7-8 zł.
5.       Isana – Z tej firmy, maski świetnie się sprawdzają, mają bardzo fajny skład, szczególnie Oil Kur. Dostaniemy je również w Rossmannie, w cenie 5-8 zł. Dla niektórych osób sprawdza się również woda brzozowa.
6.       Marion – Tutaj bardzo polecam spray termoochronny, w granicach 7-9 zł, oraz olejki orientalne, w bardzo podobnej cenie.  Warto zwrócić uwagę też na laminowanie od Mariona.
7.       Kallos – Niektórym pasują, a niektórym nie. Moimi ulubieńcami jest Keratin oraz Go Go, jednak Hair pro-tox również daje sobie radę. Często do nich wracam – są tanie, oraz bardzo dobrze emulguje mi się nimi oleje. Cena to 5 zł-275 ml lub 12 zł- 1 l.
8.       Jantar – Legendarna wcierka. O niej niewiele trzeba mówić. Ceny są zróżnicowane, od 10 do 15 zł
9.       Saponics, Radical- Tych dwóch również nie trzeba przedstawiać. Cena to ok. 13 zł
10.   Capitavit- Dostaniemy je w aptece, jednak trzeba uważać – może przesuszyć skalp, więc nie dla wrażliwców. 7 zł
11.   Babuszka Agafii- Najlepszym trafem była dla mnie sławna maseczka drożdżowa. Po niej włosy rozczesywały się idealnie, a same w sobie stały się gładkie. Efekt się utrwalił na długi czas. Cena tej maski to 13 zł. Oprócz tego, warto wypróbować Aktywne serum na porost, cena jest podobna.
12.   Ban Sesa – Bardzo wydajny, bardzo pomocny olej. Mamy dostępne różne pojemności – 30, 60, 90, 180 ml. Cena za 30 ml- 6,50.
13.   Ampułki Placo Placent – O nich wam już pisałam. Są genialne na zagęszczenie. 1 ampułka starcza na 2 zastosowania, więc są bardzo wydajne i jest ich dużo. Ceny się wahają od 14-18 zł
14.   Oleje – tutaj to jest temat rzeka. Bardzo lubię oleje z biedronki – kiedyś bardzo sobie chwaliłam olej „3 w 1”, teraz go już nie ma w sprzedaży. Aktualnie posiadam olej z nasion sezamu oraz olej z orzechów włoskich. Koszt to ok. 5 zł za butelkę 250 ml. Na uwagę zasługują też olejki Alterra z Rossmanna. Je należy dobrać już do preferencji swoich włosów. Jednak ja olejowanie zapoczątkowałam olejem rycynowym.  Oleje są chyba jednym z tańszych sposobów na dbanie o włosy. Zawierają wiele dobroczynnych właściwości, są wydajne, 1 olej wystarcza na długo. Mówimy o takich olejach jak: olej kokosowy, lniany, oliwa z oliwek, słonecznikowy, oliwka z bambino, lub oleje DIY, o których opowiem w innym poście. Oprócz tego, możemy w pielęgnacji wykorzystać olejki eteryczne – są łatwo dostępne, oraz tanie- ok. 5 zł. Dodaje się go kilka kropel, np. do szamponu lub maski.
15.   Nafta kosmetyczna – Pamiętam moment, kiedy zobaczyłam wygładzenie na moich włosach po nafcie. Byłam zachwycona! Naftę możemy nabyć w aptece, koszt to ok. 5-8 zł lub w sklepie http://www.napieknewlosy.pl/
Wymieniłam i krótko omówiłam jakie produkty warto wypróbować danych firm. Jednak co, jeśli nie mamy ochoty kupować gotowych produktów? Poznać naturę i cieszyć się z jej dobroci oraz zobaczyć, co mamy w kuchni!
                                I.            Zioła:
a)      Pokrzywa, skrzyp – do picia, jako płukanka, jako wcierka – świetnie zadziała na zagęszczenie i porost.
b)      Rumianek – Jako płukanka ma szanse rozjaśnić włosy. Działa łagodząco na skórę głowy. Proporcje na rozjaśnienie włosów: 100-200g na 0,5 l wody
c)       Sok z brzozy- mój ulubiony! Wiosną możemy upuścić sok (odpowiednim sposobem, aby nie uszkodzić drzewa!) i wcierać lub pić. Sok z brzozy w lodówce może stać tylko 3 dni. Bardzo mi pomógł przy wypadaniu i wzmocnieniu cebulek.
d)      Tatarak zwyczajny – działa wzmacniająco i hamuje wypadanie (w zewnętrznym stosowaniu) a przede wszystkim poprawia ukrwienie, co działa pozytywnie na porost włosów. Wewnętrznie stosowany przy dolegliwościach układu pokarmowego.
e)      Sok z cebuli- zawarta w nim siarka ogranicza przetłuszczanie się włosów, powstawanie łupieżu oraz poprawia ukrwienie skóry głowy. Świetny sposób na zagęszczenie czupryny i przyspieszenie porostu. Płukanka z łupin cebuli zabarwi włosy na rudy/rudoczerwony odcień. Wykonywałam taką płukankę tylko raz, efekt był widoczny na moich włosach do kilku myć.
f)       Olsza czarna- napar z 50g suszu na 0,5l wody będzie działał na wypadanie  (nie można używać częściej niż raz w tygodniu!).
g)      Łopian- jako napar lub odwar na wypadanie włosów i łupież
h)      Chrzan- Nie polecałabym dla wrażliwców, jest to bardzo mocne zioło. Pobudza krążenie krwi.
i)        Bylica (boże drzewko)- Jako płukanka działa na porost włosów.
j)        Kamfora- Temat mało dla mnie znany. Z tego co wiem, olejek kamforowy pobudza krążenie krwi, działa ochładzająco i dezynfekująco.
k)      Cytryna- Jej działanie zna chyba każdy. Polecałabym jako płukankę zakwaszającą, lecz dla osób o jasnych włosach.
l)        Eukaliptus- olejek eukaliptusowy słynie głównie z dodawania go do szamponu, aby załagodzić wszelkie stany zapalne, pobudzić krążenie krwi, czy też dla samego zapachu.
m)    Hibiskus- zawiera o wiele więcej witaminy C niż cytryna. Słyszałam o płukankach z hibiskusa, lecz na tym moja wiedza się kończy – sama jej nie próbowałam.
n)      Chmiel lub piwo- Wykorzystuje się jako płukanki. Jeśli stosujemy piwo, powinno być wygazowane – w tym celu odstawiamy otwarte piwo na kilka godzin a następnie rozwadniamy. Piwo powinno być jasne. Taka płukanka powinna nadać połysk włosom.
-> Ciekawostka <-
W średniowieczu wykorzystywano odpady z browaru do kąpieli odmładzających (tzw. „źródło młodości”) ponieważ właściwości chmielu zwalniają procesy starzenia się skóry.
o)      Orzech włoski- stosowany jako płukanka będzie nadawał brązowy odcień.
p)      Len- bardzo znany, zwłaszcza jako olej lniany, który zawiera dużo witamin. Oprócz oleju, bardzo znane siemię lniane jest wykorzystywane w pielęgnacji- do picia, jako maseczka, płukanka, żel, lotion.
q)      Melisa- Znana ze swoich właściwości uspokajających, wykorzystywana jako płukanka może załagodzić przetłuszczanie się skóry.
r)       Mięta- mięta pieprzowa oprócz tego, że świetnie smakuje w połączeniu z herbatkami, ma właściwości chłodzące i łagodzące. Możemy się spotkać z olejkiem miętowym dodawanym do szamponu w tym celu, lecz płukanka również przynosi dobre efekty.
s)       Żeń-szeń- znany z właściwości wzmacniających macierz włosa. Dzięki swoim bogatym składnikom,  korzeń żeń-szenia jest wykorzystywany od tysięcy lat.
t)       Awokado- Jak działa awokado jako maseczka, znajdziecie -->TU <--
u)      Rozmaryn- często znajdziemy go w kuchni.  Świetny środek odświeżający i dezynfekujący, stosowany jako płukanka do włosów.
v)      Mydlnica Lekarska- głównym składnikiem są saponiny.
w)    Goździki- Działa dezynfekująco oraz odświeżająco. Jeden z moich ulubionych olejków do włosów DIY
x)      Kakao- sposób na gładkie i lśniące włosy? Dodaj kakao do odżywki!
y)      Tymianek- Ma działanie bakteriobójcze, będzie się sprawdzał jako płukanka lub dodatek do maseczek. Nie jest zalecany w większych ilościach, może podrażnić skórę!
z)       Lipa- napar z kwiatów działa doskonale na włosy. Suszone kwiaty lipy 50 g/1 l wody (w razie konieczności rozcieńczyć) i używać do płukania włosów. Staną się one gładkie, lśniące i pachnące…miodem.

Trochę się rozpisałam-  będzie kontynuacja tego posta, bo mi alfabetu brakło :) 

Oprócz tego, na grupie Włosing na facebooku,  pojawiła się akcja picia drożdży! Zapraszam was serdecznie do udziału w tej akcji - ja również będę w niej uczestniczyć, z tym że drożdże, zamienię a tabletki drożdżowe. Akcja jest rozbita na 3 etapy. Jesteśmy na etapie pierwszym, czyli na zapisach i pierwszych zdjęciach. Zapisy i zdjęcia wrzucamy pod TYM postem. 

1 komentarz:

  1. Olejek eteryczny mięty pieprzowej oprócz działania chłodzącego ma również udowodnione działanie przyspieszające porost włosów. konkretnie chodzi o 3% mięty pieprzowej w oleju jojoba wcierane codziennie w skórę głowy. w badaniach wyszło, że taka mieszanka była skuteczniejsza niż minoxidil.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń