środa, 25 stycznia 2017

27. Recenzja końcowa: Miesiąc po kuracji Kaminomoto



Cześć!
Ostatnio trochę mniej piszę – chroniczne zmęczenie, brak czasu, noi zajęcia Pole dance (nowe hobby ;) ). Polecam bardzo! Dzisiaj opiszę efekt końcowy Kaminomoto Hair growth accelator II.
Informacje o Kaminomoto, jak stosowałam i efekty działania po miesiącu znajdziesz TUTAJ
Kurację zaczęłam na początku listopada, a zakończyłam w połowie grudnia. Jestem już ponad miesiąc po zakończonej kuracji.  Odpowiem teraz na wasze pytania. 


Co mogę powiedzieć o Kaminomoto? Jak zadziałał na moje włosy i skórę głowy?
Na pewno utrzymała się świeżość. Wcześniej, musiałam myć włosy codziennie, bo były już nie do zniesienia. Po Kaminomoto świeżość utrzymuje się do 2-3 dni.  Jeśli chodzi o wypadanie – wypadanie również się uspokoiło. Na początku kuracji leciało mi max kilka włosów dziennie – teraz jest to kilkanaście. To i tak super wynik. Przed kuracją, z odpływu wyciągałam kępkę włosów a ze szczotki drugie tyle – w efekcie z objętości kucyka upłynął mi ponad 1 cm.  Kaminomoto zahamowało mi wypadanie, efekt utrzymuje się do teraz.

Przyspieszony porost:
W trakcie kuracji włosy urosły mi niecałe 2 cm przez miesiąc. Niestety – moje włosy mają często taki „hamulec” i nagle przestają rosnąć lub – rosną maksymalnie 0,5 cm na miesiąc, więc przyspieszony porost był tylko w trakcie kuracji. Jednak uważam, że i tak było warto, ponieważ moje włosy ciężko jakkolwiek ruszyć, aby urosły choć 1 cm, 1,5 cm. A co dopiero tyle. Nożyczki były ciągle w ruchu, raz-dwa razy w tygodniu podcinałam grzywkę. Zwykle podcinam ją dwa razy w miesiącu! :)
Jeśli chodzi o baby hair, niestety nie zauważyłam zbyt wiele.
Jak z wydajnością?
180 ml na miesiąc? Jest to fizycznie dla mnie niemożliwe. Dla mnie Kaminomoto starczyło na 1,5 miesiąca hojnego wylewania na głowę dwa razy dziennie. ;) Szczerze mówiąc, jeśli bym oszczędzała, butelka starczyłaby mi na 2 miesiące stosowania – lub i 3 miesiące, gdybym stosowała tylko 1x dziennie.

Andea a Kaminomoto- porównanie.

 Stosowałam Anreę trochę wcześniej, po przeczytaniu recenzji Ania maluje. Jak każdy, byłam zachwycona jej wynikiem. Najpierw stosowałam z szamponem. Dodawałam przy każdym myciu kilka kropel do szamponu. Poczułam ciepło i mrowienie- nic złego mi nie robiła. Po kilku myciach, postanowiłam użyć jako wcierkę. Rozmieszałam najpierw z wodą, a następnie z Jantarem, tak jak Ania. W moim wypadku, działanie Andrei poczułam tylko i wyłącznie w połączeniu z szamponem. Efektem było chwilowe zahamowanie wypadania. Kiedy zaczęłam używać Jantaru, włosy znów zaczęły wypadać. Przy zastosowaniu z szamponem, po około tygodniu zauważyłam już minimalny odrost. Gdy zmieniłam metodę, efektu nie było żadnego. Z Andreą jest jak z toto lotkiem - na chybił trafił. Trafisz na oryginał, lub nie. Niektórym daje duży przyrost, dużo baby hair, hamuje wypadanie, a innych - uczula i powoduje wypadanie a innym- nie robi nic. Jednak tutaj w porównaniu z Kaminomoto mamy pewność. Wiemy, co mamy w rękach. Według mnie, skład Andrei jest prosty, lecz niepewny. Taką wcierkę możemy sporządzić samodzielnie. Głównym składnikiem jest imbir, żeń-szeń, oraz olej. Możemy stworzyć coś podobnego- Red Lipstick Monster w swojej książce podała przepis na domową wcierkę, która ma działać jak Andrea- pisała o niej Anwen. Natomiast drugiego Kaminomoto niestety nie zrobimy ;) Skład jest dość niecodzienny, odżywczy dla skóry głowy. Skład znajdziecie w innym wpisie o Kaminomoto.

Czy jest warta swojej ceny?
Moje wypadanie nie w sposób było zatrzymać. Wykonałam podstawowe badania, zmieniałam szampony, nie pomagał mi nawet olej rycynowy, który wcześniej był cudem na wypadające włosy. Jeśli walczysz z wypadaniem- moim zdaniem warto. Jeśli Twoje włosy często stoją w miejscu – również powiem, że warto.
Nie wierzycie? One też stosowały Kaminomoto!:





Jeśli zainteresowałam was tą wcierką i jesteście ciekawi jak podziała na was, z tym kodem macie 10% zniżki na wszystkie wcierki Kaminomoto! Kod:  RED_2017

Wcierkę zakupicie na stronie https://www.sachi.pl/
Na temat Kaminomoto więcej możecie się dowiedzieć tu: http://www.kaminomoto.eu/

3 komentarze:

  1. Chętnie ten tonik bym wypróbowała. Jednak - jego cena jest póki co zaporowa jak dla mnie. Tym bardziej, że na moją skórę głowy działa z kolei wszystko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Śliczny blogasek, komć za komć? :)))::*:*: xdd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okok <3 <3 obs za obs? <3 <3
      hahahaha :D

      Usuń