wtorek, 21 lutego 2017

31. Recenzje: WS Academy




Cześć!
Ostatnio zalegam bardzo z recenzjami. Dzisiejszy post poświęcę produktom WS Academy. Ten, kto czasem ogląda TTV, zapewne zna panów z programu „Ostre Cięcie”. Oprócz salonów w Polsce, własnego programu, Panowie poszerzyli swoją działalność o kosmetyki do włosów. Do przetestowania mamy kilka linii, każda z nich zawiera eliksir myjący i esencję odżywczą:

-Paczula Wonna
-Czarna Orchidea
-Linia Bezzapachowa
-Eukaliptus i Rozmaryn
Jest w czym wybierać. Przetestowałam szampon i odżywkę z paczulą oraz odżywkę z czarną orchideą. Regularna cena w Rossmanie to około 30 zł za jeden produkt – czasem możemy trafić na przecenę i wtedy zapłacimy ok. 23 zł. 


1. WS Academy, Eliksir myjący Paczula Wonna, szampon odżywczo-regenrujący, 250 g.

Skład:
Aqua, Sodium Laureth Sulfate, Cocamidopropyl Betaine, Coco Glucoside, Cocamidopropylamine Oxide, Sodium Chloride, Glycerin, Polysorbate 20, Hydroxypropyl Methylcellulose, Polyquaternium-10, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Mangifera Indica Fruit Extract, Passiflora Edulis Fruit Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Disodium EDTA, Citric Acid, Parfum, Methylchloroisothiazolinone, Methylisothiazolinone, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Ethylhexylglycerin, Imidazolidinyl Urea, Hexyl Cinnamal.


2. WS Academy, Esencja odżywcza Paczula Wonna, odżywka odżywczo-regenerująca, 250 g


Skład: Aqua, Cetearyl Alcohol, Cetyl Esters, Palmitamidopropyltrimonium Chloride, Hydroxypropyltrimonium Hydrolyzed Corn Starch, PPG-5-Ceteth-20, Polyquaternium-37, Guar Hydroxypropyltrimonium Chloride, Panthenol, Hydrolyzed Keratin, Glycerin, Mangifera Indica Fruit Extract, Passiflora Edulis Fruit Extract, Carica Papaya Fruit Extract, Parfum, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, PPG-1 Trideceth-6, Citric Acid, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Imidazolidinyl Urea, Pentasodium Pentetate, Hexyl Cinnamal, Linalool, Coumarin, Alpha-Isomethyl Ionone.


3. WS Academy, Esencja odżywcza Czarna Orchidea, odżywka nawilżająco-wzmacniająca, 250 g,
Skład:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Behentrimonium Chloride, Amodimethicone, Bis-Diisopropanolamino-PG-Propyl Dimethicone/Bis-Isobutyl PEG-14 Copolymer, Polysorbate 20, Butyloctanol, Polyquaternium-70, Dipropylene Glycol, Cetrimonium Chloride, Trideceth-12, Ethylhexyl Methoxycinnamate, BHT, Glycerin, Rosmarinus Officinalis Leaf Extract, Chamomilla Recutita Flower Extract, Arnica Montana Flower Extract, Lamium Album Extract, Salvia Officinalis Leaf Extract, Pinus Sylvestris Bud Extract, Nasturtium Officinale Extract, Arctium Majus Root Extract, Citrus Limon Peel Extract, Hedera Helix Leaf Extract, Calendula Officinalis Flower Extract, Tropaeolum Majus Flower Extract, Hydrolyzed Keratin, Panthenol, Citric Acid, Parfum, Isopropyl Alcohol, Lactic Acid, Phenoxyethanol, Caprylyl Glycol, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Ethylhexylglycerin, Imidazolidinyl Urea, Hexyl Cinnamal, Bytylphenyl Methylpropional, Limonene, Linalool, Coumarin.
Jeśli chodzi o wyjaśnienie składów, nic dodać, nic ująć - Kascysko opisała to bezbłędnie: http://kascysko.blogspot.com/2016/12/wierzbicki-schmidt-academy-kosmetyki-do.html

Moje odczucia:

Producent zapewnia, że po szamponie można użyć odżywki, ale to nie jest konieczność. Postanowiłam sprawdzić, jak zareagują moje włosy po samym szamponie. I faktycznie, to prawda, użycie odżywki nie jest już koniecznością – włosy bardzo ładnie się błyszczą, są miękkie i pachnące przez jeden dzień. Na kolejny nie wyglądają już tak dobrze. Czy szampon spowodował nadmierne przetłuszczanie? – Nie. Na drugi dzień były jeszcze w moim odczuciu ok., jednak pod wieczór zaczynały już wyglądać nieestetycznie.
Pierwsze użycie:
W sylwestra moje włosy były bardzo natapirowane po całej długości. Duża ilość lakieru poszła w ruch. W domu, aby je rozczesać, użyłam dwu-fazówki Gliss Kura, spryskałam każde pasmo i rozczesałam. Na noc nałożyłam olejek Swati. Z rana umyłam włosy szamponem WS Academy, po czym nałożyłam maskę Czarna Orchidea. Zapach tej maski jest intensywny i obłędny! Utrzymuje się bardzo długo, zapach się unosił się w całej łazience.  Po masce, moje włosy pachniały jeszcze przez 2 dni. Zwykle nie wyczuwam zapachu szamponów lub masek na moich włosach, lecz tego nie dało się nie wyczuć.  Jest jedno ale… szamponem, czy emulgowaniem odżywką olej z włosów zmyć jest bardzo ciężko.  Według mnie do tego się nie nadaje.
Te kosmetyki są bardzo wydajne, po miesiącu stosowania miałam jeszcze pół szamponu oraz po 1/3 odżywek. Jednak nie polecałabym do stosowania przez dłuższy czas. Przede wszystkim:  kiedy używałam eliksiru i esencji, w ciągu miesiąca 3 razy podcinałam włosy na długości – pomimo rozwadniania szamponu i substancji odżywczych, końcówki były jedną wielką masakrą. Doświadczyłam też przeproteinowania. Silikony i keratyna nadbudowały się, co nie za dobrze wpłynęło na moje włosy.
Gdyby wyrzucić te wszystkie silikony, byłoby zdecydowanie lepiej. Gdybym miała kupić – kupiłabym maskę Czarna Orchidea – za jej bogaty skład i zapach. Zawiera amodimethicone (silikon), który mnie razi, dlatego nie stosowałabym jej za często. Według mnie to są kosmetyki do użytku raz na jakiś czas – na imprezę, czy też kiedy nie mamy czasu i po prostu włosy muszą jakoś wyglądać.

Oprócz mojej opinii, znalazłam osobę, która również testowała kosmetyki. Marcin testował maski WS Academy Czarna Orchidea oraz Bezzapachowa.  Oto jego opinia:

„Wersja czarna orchidea ma lepszy skład od bezzapachowej i bardziej przypadła mi do gustu. Co prawda obie mają silikony i inne oblepiacze plus mnóstwo konserwantów ale w działaniu są bardzo fajne. Czarna orchidea pachnie bardzo intensywnie ale po zmyciu zapach jest o wiele przyjemniejszy i utrzymuje się do kolejnego mycia, jak nie dłużej. Obie mają tez keratynę, ale w orchidowej jest jak dla mnie bardziej wyczuwalna. Włosy sa po niej gładkie, błyszczące i fajne w dotyku, bezzapachową mam teraz na włosach, ale nie spodziewam się cudu, po nałożeniu już czuć, ze działa jak typowy emolient. Jak mam podsumować to sa na prawdę tańsze i lepsze kosmetyki, ale te tez nie sa złe, zwłaszcza czarna orchidea kusi zapachem i tylko dla tego byłbym w stanie ją kupić sobie na wyjścia bo powinna się sprawdzać przez silikony albo komuś na prezent. Nie wiem jak szampony działają, ale ogólnie mają dużo konserwantów i proteiny, i kilka substancji potencjalnie podrazniających i uczulających plus duza cena wiec nie jest to nic godnego polecenia, jedynie ta maska z orchidea na prawde cudnie pachnie i u mnie zapach był nawet po kolejnym myciu.


Jeśli chodzi o szampon: nie byłam z niego zadowolona. Natomiast jeśli chodzi o maski - Czarna Orchidea wygrywa zapachem nad Paczulą Wonną. Gdyby nie zapach, Paczula byłaby lepsza jeśli chodzi o działanie. Jednak nie kupiłabym ich ponownie przez nadmiar silikonów. Cena również pozostawia wiele do życzenia. 

Już szykuję następny post...Tym razem o Moroccanoil :)

1 komentarz:

  1. Kosmetyki od panów z Ostrego Cięcia, kuszą mnie już od jakiegoś czasu, jak skończę moje zapasy, to na pewno je wypróbuję. ^^

    OdpowiedzUsuń