niedziela, 1 kwietnia 2018

56. Aktualizacja włosowa | Cerkogel 30 | Mikrokamera

I znów trochę mnie nie było. Moje życie nabrało obrotu na tyle, że dopiero teraz mam okazję coś skrobnąć. :) Ostatni wpis był 11 lutego, czyli 1,5 miesiąca temu. Przez ten czas zdążyłam przeprowadzić się do Warszawy, rozpocząć pracę w sklepie napieknewlosy.pl pojechać do Gdańska na Ekocuda i tak dalej. Ale od początku!
Nie, nie rezygnuję z zawodu fryzjera. Nadal będę pracować nad swoim warsztatem umiejętności, z tym, że na ten moment będę się szlifować na szkoleniach. W tym zawodzie kursy oraz szkolenia są ogromnie ważne, warto być na bieżąco, noi nie chcę stracić tylu lat nauki. Nie warto, aby ten czas poszedł na marne.
W sklepie napieknewlosy.pl pracuję od początku marca. Jeśli potrzebujecie - zapraszam do mnie na konsultacje! Osoby początkujące, zarówno jak i osoby, które mają już określony problem a są w kropce. Jeśli trafi się osoba z Warszawy, jestem w stanie spotkać się z taką osobą. :)


Zawitałam również do Gdańska! Udało mi się spotkać z Adrianną z bloga kosmetyczki-chemiczki. Dziękuję za fantastyczny weekend. Pobyt w Gdańsku był bardzo owocny - na targach Ekocuda mogłam wam dobrać indywidualnie kosmetyki, doradzać i porozmawiać chociaż chwilę. Wiele z was mnie rozpoznało, co było dla mnie niezmiernie miłe. Poznałam mnóstwo fantastycznych i ciepłych ludzi. Właśnie za to kocham wyjazdy :)
Jeśli nie udało wam się dotrzeć do Gdańska - nic straconego! Kolejna edycja Targów Ekocuda już niebawem!---> Ekocuda vol.4

A co z pielęgnacją?
Poraz kolejny zagubiłam swój centymetr krawiecki i nie mogę zmierzyć długości. Ale za to udało mi się zrobić włosing z Adą, co zaowocowało zdjęciami! Nareszcie! :D
Moja pielęgnacja teraz jest bardziej losowa, bo nie mam ustalonych konkretnych produktów. Bardziej biorę pod uwagę pogodę lub aktualny stan czy problematykę.
Od niedawna zaczęłam stosować Cerkogel 30 - zamierzam go używać 1-2 razy w tygodniu i wcierać regularnie Banfi pokrzywową - jestem już blisko wydenkowania :) Wcześniej stosowałam niebieski i byłam bardzo zadowolona z jego działania. Nic mi się nie działo złego, więc dokupiłam wersję mocniejszą. Poprosiłam Agnieszkę o zrobienie kilku zdjęć mikrokamerą z produktem na skórze głowy, aby naocznie zaobserwować jego działanie. Oto kilka zdjęć:








Co to jest Cerkogel 30?
INCI: Aqua, Urea, Propylene Glycol, Glycerin, Biosaccharide Gum-1, Sodium Lactate, Lactic Acid, L-Arginine, Hydroxyethylcellulose.
Skład:
1. Woda
2. Mocznik -Hydrofilowa substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek). Mocznik stosowany jest głównie w balsamach do pielęgnacji skóry suchej, przesuszonej, a w wyższysz stężeniach np. do zrogowaciałej skóry stóp
3. Glikol propylenowy- Hydrofilowa substancja nawilżająca skórę. Ma zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka, dzięki czemu pełni rolę promotora, pomaga przenikać składnikom aktywnym w skórę.
4. Gliceryna- humektant, zapobiega wysychaniu kosmetyków
5.Biosaccharide Gum-1- Polisacharyd, substancja uzupełniająca i żelująca, wytwarzana z soi oraz kukurydzy. Tworzy film na skórze (warstwę okluzyjną), silnie nawilża, regeneruje, łagodzi podrażnienia, może działać antyalergicznie. Wpływa na konsystencję kosmetyku,
6. Mleczan sodu-hydrofilowa substancja nawilżająca, mająca zdolność przenikania przez warstwę rogową naskórka. Działa keratoplastycznie (zmiękcza warstwę rogową), a w wyższych stężeniach działa keratolitycznie (złuszcza zrogowaciały naskórek). Sodium Lactate stosowany jest głównie w balsamach do pielęgnacji skóry suchej, przesuszonej, a w wyższysz stężeniach np. do zrogowaciałej skóry stóp.
7. Kwas mlekowy-  działa identycznie jak mleczan sodu, zastosowanie również jest takie samo. Jest to również humektant.
8.Arginina, l-arginina- Naturalny aminokwas występujący w skórze i włosach, o działaniu nawilżającym. Przyspiesza gojenie się skóry. Wzmacnia włosy i przyspieszać ich porost. Przy stężeniu powyżej 2,5 % podnosi działanie mocznika w skórze. W większych dawkach działa peelingująco i polerująco. Stosowana w kosmetykach do skóry suchej, AZS, przy pierwszych oznakach starzenia, osłabionym poroście włosów.
9. Hydroksyetyloceluloza- powstaje w wyniku reakcji celulozy i tlenku etylenu. Zagęstnik.

Jak widać na zdjęciach oraz po składzie, faktycznie działa mocno złuszczająco. Zdjęcia zostały wykonane około 1 godzinę po nałożeniu żelu na skórę głowy. Po takim złuszczaniu, nakładam wcierkę banfi pokrzywową. Składniki aktywne wtedy lepiej się wchłaniają w skórę głowy, co u mnie poskutkowało odrostem 0,5 cm w ciągu 1,5 tygodnia. Banfi pokrzywową męczę już około 2 miesiące, stąd ta duża ilość babyhair i ciemny odrost ;)







Jeśli chodzi o olejowanie, bardzo dużo eksperymentuję. Ostatnio przekonałam się do masła murumuru firmy Mohani. Konsystencja jest dosyć irytująca, bardzo stała i ciężko topnieje w dłoniach, ale efekty są fantastyczne. Oprócz tego przetestowałam olej żurawinowy, który też się fajne sprawdził! Przejdźmy do konkretów:
1. Masło murumuru nałożyłam na żel aloesowy Equilibra na kilka godzin. Ot taki włosing w pracy :) Wieczorem zemulgowałam go vatiką kaktusową, włosy umyłam rypaczem z Garniera, na koniec dołożyłam Kallosa Latte. Efekt - bardzo miękkie włosy, przestały się plątać :)
2. Jeżeli chodzi o olej żurawinowy, to dosyć ciekawa rzecz. Na mgiełkę u mnie średnio się sprawdził. Najlepiej wypadł gdy nałożyłam na włosy kallosa czekoladowego, a następnie całość (dopiero!) pokryłam olejem. Takie cudo trzymałam ok 40 minut, po czym spłukałam. Efekt był zniewalający!
3. W Gdańsku załapałam się na glossa u Adrianny - Włosy zostały dokładnie oczyszczone szamponem stapiz basic salon, następnie położony został gloss: 9 łyżek kallosa color zmieszane z 5 łyżkami błotka hennowego. Następnym krokiem było nałożenie odżywki colorlux w kolorze sandalwood na kilkanaście minut.

 Przepis na hennę:
330 ml soku z buraków
2 łyżki czerwonego drzewa sandałowego
1 łyżka rubii
Gotowane na małym ogniu. Ciepły wywar został zmieszany z 5 łyżkami henny z iHerb.
Efekt przed i po:





4. Około miesiąc temu zafarbowałam włosy farbą herbatint. Odrost był dość duży - około 2 cm. Niestety farba bardzo szybko się wypłukała, zwłaszcza z odrostów, co nie wyglądało zbyt dobrze. Postanowiłam to zahennować. Pierwszą hennę Khadi Amla& Jantropha rozrobiłam z wodą, zakwasiłam acerolą i dodałam wywar z drzewa sandałowego oraz annato.  Dodałam również trochę galasów oraz paprykę słodką. Mieszankę odstawiłam na około godzinę. Włosy oczyściłam szamponem KMS California, nałożyłam hennę na 3 godziny. Henna złapała, ale dała mi raczej jasny rudy kolor. Postanowiłam zmienic taktykę!
Po około 1-2 tygodniach przerwy, postanowiłam zrobić drugie podejście. Przed wyjściem do pracy, Khadi zalałam ciepłym wywarem z drzewa sandałowego, annato oraz kamali. Do zakwaszania użyłam Aceroli amazońskiej, dodałam galasy oraz słodką paprykę. Henna czekała aż nie wrócę. Przed nałożeniem henny, włosy oczyściłam KMSem, zrobiłam maskę chelatującą: maska Basil elements została zmieszana z acerolą amazońską. Nałożyłam ją na 30 minut, spłukałam i nałożyłam hennę. Trzymałam ją na włosach około 3-4 godzin. Wypłukałam i z rana zobaczyłam, że chwyciła fantastycznie (jasne odrosty najbardziej ;))
Ten sposób mi najbardziej podpasował i zniwelował wszystkie problemy. Wiem, że zaraz wyleje sie fala hejtu za to, że śmiałam się nałożyć cokolwiek na włosy przed henną, a tym bardziej maskę z silikonem. Jednak ten sposób pomógł mi z problemem niedopłukiwania się henny z włosów czy plątaniem przez kilka tygodni.  I GORĄCO POLECAM dla innych osób również wypróbować jeśli zmagacie się z tym problemem.
Aktualnie idę znów w drugą stronę - będę wypłukiwać kolor i go lekko podjaśniać aby przetestować coś nowego i pokazać wam efekty :) ale zanim to nastanie, minie jeszcze kilka tygodni. Przymierzam się do ponownego rozjaśniania kwasem jabłkowym lub rzewieniem, planuję 2-4 serie rozjaśniające aby uzyskać jak najjaśniejszy kolor.

4 komentarze:

  1. Banfi nałożona na żel, czy po myciu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem nakładam na żel, gdy się wchłonie w skórę, a czasem po zmyciu. Oba sposoby są świetne! :)

      Usuń
  2. zawsze chciałam hennować włosy, jednak przy moim jasnym blondzie to raczej nierealne :(

    obserwuję :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlaczego nierealne? Może cassia by Ci odpowiadała? :)

      Usuń