niedziela, 12 marca 2017

35: Moje top 5 olejów do włosów. Sposoby olejowania.

Oprócz odnalezienia ulubionych olejów do włosów, musiałam odnaleźć idealną metodę dla siebie. Oczywiście stan moich włosów powoli się zmieniał – raz na lepsze, raz na gorsze, w zależności od tego, co z nimi robiłam. Zacznę od opisania metod jakie stosowałam, a następnie olejów i jaki efekt uzyskałam.


Metody:
  1. Na sucho.
-Czyli najpopularniejsza. Używałam jej gdy miałam rozjaśnione włosy i nie do końca radziłam sobie z olejowaniem. Nie koniecznie wiedziałam na czym to polega, ale tak było mi najłatwiej. Nakładając pasmo po paśmie łatwiej było mi zobaczyć gdzie olej jest już nałożony, oraz robiłam to najdokładniej jak tylko się dało. Efekty zobaczyłam dopiero po około miesiącu-dwóch regularnego olejowania 2 razy w tygodniu.
  1. Na mokro.
-Tej metody używam najczęściej i jak dla mnie jest najbardziej efektywna. Metoda na mokro czyli dla mnie jest to po prostu bardzo dokładne zmoczenie włosów ciepłą wodą i odsączenie ich z nadmiaru. Następnie nakładamy olej.
  1. Na mycie
-Rzadko sięgam po tę metodę. Noi tu są dwa warianty: Pierwszy- kiedy czuję że moje włosy są bardzo oblepione silikonami, są bardzo brudne, lub kiedy chcę olejować skalp przemywam raz dokładnie włosy i skórę głowy szamponem. Czy z SLS czy bez to zależy już od dnia i wariantu, dlaczego wybrałam danego dnia daną metodę. Drugi wariant: Kiedy czuję, że moje włosy są bardzo sztywne, suche, brakuje im równowagi peh, moczę włosy i przemywam je odżywką. Po spłukaniu maski/odżywki, zabieram się za olejowanie.Efekty są równie świetne co w punkcie drugim, lecz prawdę mówiąc nie zawsze mi się chce :) Jest to metoda dla „chętnych”.
  1. Na mgiełkę, płukankę
-Po mgiełkę lub płukankę przed olejowaniem sięgam równie rzadko co po metodę mycia. Dlaczego? Nie mam pomysłów na mgiełki, nie czuję potrzeby ich kupować, noi rzadko wywołują u mnie „szał, szok i niedowierzanie” ;) Do moich ulubionych należą: sok z aloesu, napar z kwiatu lipy, siemię lniane czy miód i mleko.
  1. Na odżywkę
-Po tą metodę sięgnęłam tylko 2 razy, bo nie przyniosła oczekiwanych efektów. Metoda polega na zmieszaniu odżywki z olejem. Niestety to nie jest metoda dobra dla moich włosów.


Teraz opisze moje top 5 olejów, które przyniosły największe korzyści dla moich włosów.
  1. Olej wyborny mieszanka 3 olejów
-Ten zasługuje aby znaleźć się w top 5. Tego oleju już się niestety nie sprzedaje, ale zapamiętam go na długo. Był mega tani, kosztował 5 zł za 0,5 l, dostępny w Biedronce, świetnie nadawał się do moich rozjaśnionych włosów. Po nim nie były sztywne, a bardzo miękkie. W skład tej mieszanki wchodzi: olej rzepakowy, z siemienia lnu oraz pszenicy.

  1. Nafta kosmetyczna
-Szybka w użyciu, stosowana bardzo rzadko przynosi najlepsze efekty. Bardzo fajnie wygładza, noi przede wszystkim trzeba ją trzymać krótko. :) Nie nakłada się jej wiele, a daje bardzo fajny efekt. Niektórym służą mieszanki nafty z jajkiem – mi niestety nie, ale stosowana solo daje świetny blask.

  1. Olej kokosowy
-Ten bardzo popularny olej bije się o 2 miejsce ;) Postanowiłam dać go na 3 ze względu na jego konsystencję – często zmienia się w stałą co często uprzykrza mi życie, nie mniej jednak jest jednym z moich ulubionych olejów. Ten olej poprawił wygląd moich włosów, noi jest uniwersalny oraz łatwo dostępny.

  1. Olej loton Macadania & Avocado oil
– moje nowe odkrycie. Znalazłam go w koszyku z przecenionymi produktami w Rossmannie – kupiłam go za jakieś 6 zł. Skłoniła mnie do tego jego uniwersalność - do twarzy, ciała, oraz włosów.  Jest bardzo wygodny, również wydajny, bardzo ładnie nabłyszcza włosy. Jest bardzo lekkim olejem, łatwo się go nakłada jak i zmywa. Używam go nie tylko do olejowania ale też do nawilżania – kilka kropel rozprowadzam na dłoniach po czym wmasowuję w wilgotne włosy po myciu a na to nakładam serum silikonowe.

  1. Olej Sesa!
-Zdecydowanie mistrz wśród olejów! Nie tylko przyspieszył porost akurat wtedy, gdy moje włosy stały w miejscu, ale dał im blask jakiego jeszcze nie miałam. Po sesie włosy są mieciutkie, lejące się i mięsiste. Są    I D E A L N E. Nie tylko jest bardzo wydajny, ale jego piękny zapach dogłębnie relaksuje i odpręża. Nie każdy przepada za tym zapachem, ale dla osób, które lubią – polecam z całego serca!

Jeśli chodzi o to, jaki olej sprawdził się najlepiej przy danej metodzie, uważam że włosy każdego są inne i inaczej zareagują. Jeśli chodzi o mnie, mam kilka ulubionych sposobów na to, aby moje pukle wyglądały lepiej. :) Oto przykłady, jakie najlepiej się sprawdziły u mnie:

Olej Sesa → na mokro, na mycie → najlepiej trzymany całą noc
Olej loton Macadamia &Avocado → na mgiełkę lub płukankę → najlepiej trzymany 1-3 h
Olej kokosowy → na mokro, na sucho, na mycie → ok 3 h, trzymam nawet całą noc
Natfa kosmetyczna → na sucho → używać 1 w tygodniu, 1-2 razy na 2 tygodnie--> maksymalny czas to 15-20 minut przed myciem
Olej wyborny → na sucho, na mokro, na mgiełkę, płukankę, na mycie--> Czas jest zależny, zazwyczaj 1-3h,

Postaram się pisać trochę więcej o olejach - jest to temat rzeka a warto się temu przyjrzeć.
Chętnie się dowiem czegoś na temat waszych ulubionych olejów! Piszcie :)

6 komentarzy:

  1. Moim ulubieńcem póki co jest Trifladi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, że Swati :) Miałam rewitalizujący, również jestem zadowolona! :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja też, myślę aby kupić kolejną :)

      Usuń
  3. U mnie sprawdza się rewelacyjnie olej lniany ;p obserwuje kochana<3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja również :) Zapraszam częściej!

      Usuń