wtorek, 8 sierpnia 2017

46. Włosomaniaczka w podróży | Woodstock | Spotkanie Włosowe | Aktualizacja

I już po Woodstocku! Ogromnie żałuję, że tak szybko to się skończyło. Według mnie to najpiękniejszy festiwal, jaki może być. Ten, kto nie był, powinien choć raz przekonać się na własnej skórze jak tam jest - opinie ludzi są różne, a najczęściej padają z ust osób, które nigdy tam nie były. "Jest tam brudno", "tam przecież nie ma jak się wykąpać", "ludzie są straszni" - bzdura, bzdura, bzdura! Ciężko jest utrzymać porządek przy 250 tysiącach ludzi. Ale jak na tak dużą liczbę osób to i tak jest bardzo dobrze. Nie ma gdzie się wykąpać? Jest kilka miejsc gdzie są prysznice - ogólnodostępne z zimną wodą i płatne kilka złotych z ciepłą wodą. A atmosfera? Najlepsza! Każdy jest uprzejmy, każdy się uśmiecha, wszyscy przyjmą Cię z otwartymi ramionami. Czego więcej chcieć? :)
Dziękuję bardzo osobom, które się zjawiły na spotkaniu! Jesteście wszystkie niesamowite. Pomimo że spotkanie było bardzo krótkie, to była przyjemność was poznać każdą z osobna :) Za rok być może zorganizuję coś większego.
 ~*~
Jeśli chodzi o festiwale, kosmetyczka włosomaniaczki musi być również odpowiednio przygotowana. Oczywiście same must-have, ale też w nie za dużych ilościach. Jeśli wyjeżdżacie, dobrze jest wejść w posiadanie małych opakowań na kosmetyki - ja kupiłam swoje pojemniczki w Kauflandzie za kilka złotych. Do nich przelałam odpowiednio:
1. Szampon - Petal Fresh z granatem do koloru.- Taki wybór, bo pięknie pachnie, jest naturalny ale bardzo dobrze oczyszcza. Wiadomo- pot, pył, deszcz.
2. Odżywka- na Woodstock zabrałam Biowax z bambusem. Do włosów farbowanych mi się już skończył, a w drogerii Natura akurat trafiłam na promocję ;)
3. Serum silikonowe Moroccanoil - nadal je posiadam, zużywam już 3 buteleczkę. Na wyjazdach trzeba zadbać o zabezpieczanie przed dosłownie wszystkim.
4. Spray termoochronny Marion - już posiadałam i zakupiłam również w Naturze, również na promocji. Jak wyżej - zabezpieczanie przede wszystkim!
5. Suchy szampon - Tego chyba nie trzeba przedstawiać :)
6. Gumeczki do włosów - bardzo się przydały, zwłaszcza gdy trzeba było pleść warkocze na Włosowym spotkaniu :)

Starałam się zabrać absolutnie jak najmniej kosmetyków- tych do twarzy również. Jestem jedną z tych osób, która gdzie się nie obróci, tam złowi coś fajnego. Na Woodstocku udało mi się zorganizować Włosowe Spotkanie. Odwiedziłyśmy więc Helfy i Indyjski Roman's. Zgarnęłyśmy fajne kosmetyki w bardzo dobrych cenach. Niektóre produkty były w niższej cenie niż w sklepie internetowym - dodatkowo udało nam się dostać zniżkę za zamówienie grupowe :)
Dla was mam kod na zakupy w Helfy na -10%: WOOD-2017 ważny do 31.08.2017 :)

(Przepraszam was za nieodklejone ceny, wzięłam się za napisanie posta póki mam czas)

Te produkty zostaną głęboko schowane i będą czekać na testy w swoim czasie, a już 12 sierpnia w sobotę jadę do Warszawy do sklepu Agnieszki! :)

Noi ostatnia część tego postu, czyli aktualizacja. Dawno nie robiłam takiej porządnej - czas to zmienić i usystematyzować.
Po powrocie do domu, od razu wzięłam się za olejowanie olejem kokosowym. Aktualnie jest na wykończeniu. W lipcu będę używać:
1. Szampon: Petal Fresh z granatem do koloru
2. Odżywka: Petal Fresh do koloru + Biowax z bambusem i awokado + Kallos Color z tuningiem
3. Do emulgowania: Kallos Color
4.Olej: kokosowy na wykończeniu + Kesh Kanti Oil
5. Wcierka: Herba Vita cytrynowa + Kesh Kanti Oil
6. Suplementacja: pokrzywa
Aktualnie długość wynosi...58 cm! Jestem ogromnie dumna, bo na ten moment są najdłuższe odkąd prowadzę bloga :) Po akcji wcierania miałam przerwę i farbowałam włosy - odrost więc znikł. Niestety są ciemniejsze, dlatego że koleżanka z pracy pomyliła farby - miałam końce fioletowo-brązowe a odrost burgundowy. Powoli udaje mi się to wypłukać, aby ujednolicić kolor nakładam okazyjnie KroMask.  W lipcu zapomniałam zrobić aktualizację, więc nie mam porównania :( Tym razem bardzo się spieszyłam, dziś mam niezłe kołtuny i jestem przed włosingiem, więc zdjęcie jest na szybko i nieudolne :P

Kolor jest przekłamany przez światło w korytarzu :( Szykuję powoli MWH oraz niespodziankę. Obserwujcie, niedługo się pojawi! Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. O ja, jakie już długie! :O I blaaaaaaaaaask!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam ten olej Vatika.
    Jak ja byłam ostatnio na Wodzie to maska drozdzowa agafi kosztowala 20zł wiec z bolem odchodzilam od stoiska. ;D

    OdpowiedzUsuń